5 Obserwatorzy
33 Obserwuję
faceofbook

Face of Book

Lubię książki jak koń owies.

Życia papranie

Uwikłanie - Zygmunt Miłoszewski

Miło przeczytać kryminał osadzony w poskich realiach. I to jeszcze taki, który wciąga zagadką i stylem pisania. Czyta się to szybko (tak, w moim przypadku 8 dni to szybko), nie ma zbędnego nudziarstwa – wbrew pozorom na przykład szczegóły dotyczące terapii ustawień są przedstawione dość zwięźle, dowiadujemy się dokładnie tyle ile potrzebujemy wiedzieć. Podoba mi się też naturalność relacji między postaciami.

 

Skoro jednak o postaciach mowa, muszę tu koniecznie wtrącić dygresję. Rzadko irytują mnie bohaterowie powieści. Ale Szacki działał mi na nerwy niemal od samego począku. Do kroćset, czy on naprawdę musi być taki popaprany?! Temu marudzie przeszkadza mnóstwo właściwie nieistotnych drobiazgów codziennego życia, które dopiero razem w jego głowie łączą się w jedną wielką kupę. Co gorsza, z każdą kolejną stroną dowiadujemy się, że jego przeświadczenie o swojej nieciekawej egzystencji nie ma właściwie pokrycia w rzeczywistości. No dobrze, może nie zarabia zbyt wiele, nie stać go na stołowanie się w warszawskich restauracjach, a pracy czasem zbyt wiele. Ale z żoną wbrew pozorom dogaduje się całkiem dobrze, relacja z córką też wygląda dobrze, a w pracy od czasu do czasu zdarzają się ciekawe sprawy, takie jak ta.

 

Wiem, że sporo jest takich ludzi na świecie. Wiem, ale nie rozumiem. Czy naprawdę nie zauważają tego, że sami są przyczyną własnego nieszczęścia? Że gdyby przestali tak podchodzić do świata, większość ich problemów samoczynnie by się rozwiązała? No, naprawdę, czy to jest aż takie trudne?

 

To rzekłszy, dodaję do listy książek oczekujących na przeczytanie kontynuację losów Szackiego – ciekawi mnie, jak bardzo jeszcze spaprze sobie życie.