5 Obserwatorzy
33 Obserwuję
faceofbook

Face of Book

Lubię książki jak koń owies.

Cienie czegoś większego

Cienie Tożsamości - Brandon Sanderson, Anna Studniarek

Powiem szczerze: moja gwiazdkowa ocena tej powieści jest niesprawiedliwa, jeśli porównać ją do innych moich ocen. Bowiem ta książka podobała mi się bardzo. Postanowiłem jednak zaostrzyć trochę sposób oceniania, gdyż zauważyłem, że przytłaczająca większość moich ocen zawiera się w przedziale 3,5-4,5. Co powiedziawszy, wystawiam notę niewykraczającą poza ten przedział:) Grunt to logika.

 

A oto parę luźnych refleksji. Bardzo podoba mi się kierunek, w którym zmierza cały ten cykl. Z jednej strony zwykłe, przyziemne (zwłaszcza w porównaniu do oryginalnej trylogii „Z Mgły Zrodzonego”) historyjki, w których – teraz już jestem przekonany – umiejętności literackie Sandersona sprawdzają się najlepiej. Z drugiej strony, coraz bardziej czujemy, że za tym wszystkim kryje się jednak coś większego, coś, czego nie rozumiemy, coś, co wykracza poza ramy świata, który poznaliśmy z poprzednich tomów cyklu. I ta niewiedza właśnie daje mi dużą frajdę, powodując, że kolejny tom już uśmiecha się do mnie z półki.

 

Po dość niespodziewanej scenie dialogu Waxa z jednym z bohaterów pierwszej trylogii (który pełni teraz niejako boskie funkcje) miałem już nadzieję na trochę więcej takich niespodzianek. Ale może i dobrze, że na razie tego nie dostałem, co za dużo to niezdrowo, póki co jest na to chyba za wcześnie.

 

Zaskoczeń znowu nie brakowało. I to jakich! Sięgających wydarzeń z poprzedniego tomu, wydarzeń, które zdawały się być oczywiste. Takie niespodzianki lubię.

 

No to może by jednak podwyższyć ocenę...?